Moje postanowienie noworoczne to wprowadzić do mojej kuchni więcej dań wegetariańskich i wegańskich przede wszystkim kierując się zdrowiem dla mojej rodziny. Jest wiele publikacji mówiących o tym że przetworzone mięso jest rakotwórcze porównywalnie do azbestu. Wierzyć czy nie wierzyć o to jest pytanie. No cóż mnie te doniesienia nieco ruszyły i wolę dmuchać na zimne i trochę swoją kuchnię zmodyfikować. Nie jest to jedyny argument są jeszcze inne, kuchnia roślinna jest zwykle lżejsza i mniej tucząca między innymi na nowy rok życzę sobie zgubić kilka kilogramów, a takie gotowanie mam nadzieję mi w tym również pomoże. Poza tym uwielbiam odkrywać nowe smaki, nowe połączenia i z tego względu kuchnia wegańska i wegetariańska bardzo mnie zafascynowała i zainspirowała. Trzeba w życiu eksperymentować i odkrywać świat na rożne sposoby i rożnymi zmysłami, dlatego nie zamierzam się ograniczać i stawiać na nowości.
W kuchni jestem elastyczna i lubię bazować na rożnych produktach, choć mam jedną słabość i nagminnie używam w kuchni pomidorów pod rożnymi postaciami, surowych, z puszki, passat pomidorowych, przecierów własnej produkcji lub kupnych itp. A że pomidory są bardzo zdrowe to w sumie moja słabość wychodzi nam z korzyścią dla zdrowie. Mój mąż jako 100% zadeklarowany mięsożerca, choć patrzy nieraz sceptycznie na to co w kuchni wyczyniam zwykle zjada wszystkie dania bezmięsne z apetytem co mnie niezmiernie cieszy. Czasem twierdzi, że nie bardzo się najadł ale mam wrażenie że to bardziej jest w podświadomości niż żołądku, bo do lodówki zaraz nie biegnie.
A więc zaczynam serię dań bezmięsnych wegańskimi medalionami z Amarantusa, soczewicy i słonecznika podanych w sosie pomidorowym. Dla mnie BOMBA! Witaminowo energetyczna oraz smakowa :)
Co prawda trochę czasochłonne i pracochłonne ale zdrowe i bardzo smaczne. Amarantus z powodzeniem można zastąpić kaszą jaglaną wtedy będą miały delikatniejszy smak. W wersji wegetariańskiej można dodać jajko, wtedy będą się lepiej trzymały przy smażeniu.
Medaliony podajemy z gorącym sosem pomidorowym . Smacznego
W kuchni jestem elastyczna i lubię bazować na rożnych produktach, choć mam jedną słabość i nagminnie używam w kuchni pomidorów pod rożnymi postaciami, surowych, z puszki, passat pomidorowych, przecierów własnej produkcji lub kupnych itp. A że pomidory są bardzo zdrowe to w sumie moja słabość wychodzi nam z korzyścią dla zdrowie. Mój mąż jako 100% zadeklarowany mięsożerca, choć patrzy nieraz sceptycznie na to co w kuchni wyczyniam zwykle zjada wszystkie dania bezmięsne z apetytem co mnie niezmiernie cieszy. Czasem twierdzi, że nie bardzo się najadł ale mam wrażenie że to bardziej jest w podświadomości niż żołądku, bo do lodówki zaraz nie biegnie.
A więc zaczynam serię dań bezmięsnych wegańskimi medalionami z Amarantusa, soczewicy i słonecznika podanych w sosie pomidorowym. Dla mnie BOMBA! Witaminowo energetyczna oraz smakowa :)
Co prawda trochę czasochłonne i pracochłonne ale zdrowe i bardzo smaczne. Amarantus z powodzeniem można zastąpić kaszą jaglaną wtedy będą miały delikatniejszy smak. W wersji wegetariańskiej można dodać jajko, wtedy będą się lepiej trzymały przy smażeniu.
Wegańskie medaliony w sosie pomidorowym
1 szklanka soczewicy czerwonej
½ szklanki amarantusa
½ szklanki słonecznika
1 łyżeczka suszonych warzyw (naturalna wegeta)
1 liść laurowy
2 ziarenka ziela angielskiego
½ łyżeczki kuminu
½ łyżeczki wędzonej papryki
½ łyżeczki słodkiej papryki
1 ząbek czosnku
Bułka tarta
Sos:
2 puszki pomidorów
1 ząbek czosnku
2 cebule
1/3 łyżeczki bazylii
1/3 łyżeczki oregano
Medaliony:
Amrantus gotujemy w wodzie w proporcji 1:2 czyli pól szklanki
amarantusu w szklance wody przez ok. 20 min. Soczewicę
gotujemy do miękkości z dodatkiem suszonych warzyw, liścia
laurowego i ziela angielskiego następnie blend ujemy na pastę.
Słonecznik mielimy blenderem na proszek. Po ugotowaniu
dokładnie mieszamy amarantu, soczewicę i słonecznik dodając
przyprawy i przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku. Formujemy
kulki, obtaczamy w bułce tartej i smażymy na niewielkiej ilości
oleju.
Sos:
Cebulę kroimy w kostkę i szklimy na oleju. Dodajemy pomidory z
puszki, przeciśnięty przez praskę czosnek i przyprawy.