Dzisiaj będzie danie z egzotycznym składnikiem - tamaryndowcem. Skąd ten pomysł ? Już tłumaczę, niedawno miałam urodziny i mój kochany mąż, zrobił mi niespodziankę i w ramach dodatku do prezentu kupił mi "nowość do spróbowania". Najpierw na surowo, a że tamaryndowca w pudełeczko było dużo powstało danie z jego udziałem. Co ciekawe sam tamaryndowiec ( to ten w prawym górnym rogu na zdjęciu, jeszcze w skorupce) gdy jest w smaku bardzo słodki, natomiast gdy się go przygotowuje jak w przepisie poniżej nabiera zupełnie odmiennego kwaskowatego posmaku, który sprawia że danie jest tak ciekawie inne i smaczne. Przepis ten wywodzi się z kuchni indyjskiej.
Składniki:
Składniki:
- 1 kg wieprzowiny pokrojonej w kostkę
- 2 łyżki klarowanego masła
- 60 g suszonego tamaryndowca
- 500 ml wrzącej wody
- 2 cebule
- łyżeczka świeżo startego imbiru
- 3 ząbki czosnku
- 1 papryczka chilli
- łyżeczka mielonej kolendry
- łyżeczka kurkumy
- pół łyżeczki kardamonu
- laska cynamonu
- 5 goździków
- sól
- natka pietruszki
- śmietana 30%
Tamaryndowiec obieramy ze skorupki,
zalewamy wrzącą wodą, mieszamy, odstawiamy na ok 30 minut i odciskamy na
sitku, wybieramy pestki. Miąższ dodajemy do wywaru, pestki wyrzucamy.
Cebulę kroimy w drobną kostkę i szklimy na maśle, dodajemy czosnek, imbir i chilli,
kurkumę, kolendrę, chilli, goździki, cynamon i kardamon. Kiedy przyprawy zaczną wydzielać aromat, dodajemy wieprzowinę, podsmażamy aż włókna mięsa się zamkną i dodajemy
wywar z tamaryndowca. Dusimy pod przykryciem na małym ogniu bez przykrycia, aż mięso zmięknie. Na koniec
solimy i dodajemy śmietanę 30%, przed podaniem posypujemy posiekaną natką pietruszki. Serwujemy z ryżem.