sobota, 1 sierpnia 2015

Domowy ser żółty z twarogu

Od bardzo długiego czasu przymierzałam się do zrobienia domowego sera. Dostęp do świeżego mleka od krowy mamy bezpośredni, i twarożek co jakiś czas mama męża odgrzewa więc ta myśl we mnie kiełkowała, aż w końcu zaowocowała. Znalazłam w internecie przepis na najprostszy na świecie domowy ser żółty i postanowiłam go wypróbować. Efekt bardzo fajny, ser jest bardzo syty, delikatnie czuć twarożek, biorąc pod uwagę że jest to ser nie dojrzewający i można go zrobić tak szybko i bez podpuszczki to jest świetny. Mnie najbardziej smakuje z dodatkiem ziół prowansalskich bo wtedy nabiera charakteru ;) . Zamierzam jeszcze przetestować ten przepis z dodatkiem  wędzonej papryki oraz suszonych pomidorów.
Ten ser to dla mnie koło napędowe, w dalszej kolejności będę próbowała zrobić inne sery z użyciem wspomnianej podpuszczki. Jednym słowem złapałam bakcyla i na jednym serze i rodzaju się nie skończy, takie doświadczenia i próby kulinarne są wciągające :)




Składniki: 
1 kg twarogu 
1 l mleka (3,2% lub najlepiej wiejskie) 
125 g masła 
1 jajo 
1 łyżka soli 
1 łyżeczka sody oczyszczonej 
opcjonalnie ulubione dodatki np. zioła prowansalskie, suszone pomidory itp. 

Mleko dobrze podgrzewamy, ale nie zagotowujemy. Dodajemy rozdrobniony widelcem twaróg. Często mieszając, gotujemy na najmniejszym ogniu aż z twarogu zrobią się małe grudki, a od mleka oddzieli się serwatka (ok. 20 minut). Odcedzamy na gazie lub sitku, jednak niezbyt mocno, odcedzony ser musi być wilgotny.Masło rozpuszczamy w garnku, dodajemy do niego ser i stawiamy na mały ogień cały czas mieszając. Dodajemy jajko, sól, sodę oraz ewentualne dodatki. Bardzo dokładnie mieszamy, kiedy składniki się połączą i masa dwukrotnie powiększy swoją objętość przekładamy ser do formy wyłożonej folią spożywczą. Odstawiamy do wystygnięcia, a następnie na 12h do lodówki. 

Przepis bierze udział w konkursie u  Alicji na blogu Wielki Apetyt