08:04

Domowy ser żółty z twarogu

Od bardzo długiego czasu przymierzałam się do zrobienia domowego sera. Dostęp do świeżego mleka od krowy mamy bezpośredni, i twarożek co jakiś czas mama męża odgrzewa więc ta myśl we mnie kiełkowała, aż w końcu zaowocowała. Znalazłam w internecie przepis na najprostszy na świecie domowy ser żółty i postanowiłam go wypróbować. Efekt bardzo fajny, ser jest bardzo syty, delikatnie czuć twarożek, biorąc pod uwagę że jest to ser nie dojrzewający i można go zrobić tak szybko i bez podpuszczki to jest świetny. Mnie najbardziej smakuje z dodatkiem ziół prowansalskich bo wtedy nabiera charakteru ;) . Zamierzam jeszcze przetestować ten przepis z dodatkiem  wędzonej papryki oraz suszonych pomidorów.
Ten ser to dla mnie koło napędowe, w dalszej kolejności będę próbowała zrobić inne sery z użyciem wspomnianej podpuszczki. Jednym słowem złapałam bakcyla i na jednym serze i rodzaju się nie skończy, takie doświadczenia i próby kulinarne są wciągające :)




Składniki: 
1 kg twarogu 
1 l mleka (3,2% lub najlepiej wiejskie) 
125 g masła 
1 jajo 
1 łyżka soli 
1 łyżeczka sody oczyszczonej 
opcjonalnie ulubione dodatki np. zioła prowansalskie, suszone pomidory itp. 

Mleko dobrze podgrzewamy, ale nie zagotowujemy. Dodajemy rozdrobniony widelcem twaróg. Często mieszając, gotujemy na najmniejszym ogniu aż z twarogu zrobią się małe grudki, a od mleka oddzieli się serwatka (ok. 20 minut). Odcedzamy na gazie lub sitku, jednak niezbyt mocno, odcedzony ser musi być wilgotny.Masło rozpuszczamy w garnku, dodajemy do niego ser i stawiamy na mały ogień cały czas mieszając. Dodajemy jajko, sól, sodę oraz ewentualne dodatki. Bardzo dokładnie mieszamy, kiedy składniki się połączą i masa dwukrotnie powiększy swoją objętość przekładamy ser do formy wyłożonej folią spożywczą. Odstawiamy do wystygnięcia, a następnie na 12h do lodówki. 

Przepis bierze udział w konkursie u  Alicji na blogu Wielki Apetyt 

14 komentarzy:

  1. Wow, taki domowy żółty ser to dopiero coś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To nie jest ser żółty :) Ser żółty robi się z dodatkiem podpuszczki mikrobiologicznej lub cielęcej, a cały proces przebiega kompletnie inaczej. To jest po prostu ser smażony, zabarwiony jajkiem.
    /Basia.

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam te anonimowe komentarze... jakby nie było - ser wygląda wspaniale!! I na 100% spróbuję przepisu, bo mam akurat twaróg w lodówce. Gdybyś miała ochotę na odwiedzenie mojego bloga to zapraszam :) Mam też mały konkurs kulinarny przygotowany... http://www.mojegotowanieiblogowanie.pl/2015/08/konkurs-z-piatnica-do-wygrania.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Przecież się podpisałam! Nie jestem anonimowa, to że nie mam bloga tak jak niektórzy to nie powód żeby mnie dyskryminować czy pogardzać. I przynajmniej nie spamuję nachalnie swoim blogiem w komentarzach u innych.
    Jeśli nie miałam racji, jeśli ser żółty robi się właśnie tak a nie przy użyciu podpuszczki - to mnie poprawcie i przeproszę.
    /Basia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga podpisana Basiu - myślę ze bloger udostępnia chyba z 7 różnych opcji złożenia komentarza - myślę ze konto na fb czy gmaila choćby masz. Na tego bloga trafilam z linka na innym blogu - moze to tez spamowanie? Myślę, że z pewnością masz rację - bo przecież każdy spamer później wraca na każdego bloga, bo mu się nudzi i mie ma co robić. Tak czy inaczej, ja jako ogromny spamer - bo przecież śmiałam zaprosić kogos do konkursu i w dodatku wysiliłam się, żeby przeczytać post najpierw i nie pisać komentarza "fajny post zapraszam do mnie"- pewnie czyni mnie to spamerem pro - no więc ja ten okropny spamer dzis robię ten ŻÓŁTY ser, który Cię tak oburzył.

      Usuń
    2. @Małgorzata Wróblewska - skad w tobie tyle jadu do innych ludzi? Przeciez Basia nigdzie nie napisala, ze jest oburzona, ale w kilku slowach wyjasnila co miala do powiedzenia! Nie ma obowiazku posiadania kont na wszystkich portalach spolecznosciowych - ba, nawet na jednym! ANNA

      Usuń
  5. Basiu wiem że prawdziwe sery robi się z użyciem podpuszczki i jak pisałam w poście takie też będę próbowała zrobić :) Według procesu robienia tego sera można napisać że jest smażony , ale w końcu każdy ser to nabiał tak czy inaczej przetworzony, a ten bardzo przypomina ser żółty. Jest bardzo prosty do zrobienia zwłaszcza dla kogoś kto po raz pierwszy chciałby zrobić sobie ser (tak jak ja) i tak czy inaczej daje wiele satysfakcji zrobienie go sobie w domu :) Jednym smakuje taki ser w smaku, innym może nie przypaść do gustu, bo wyczuwa się smak twarożku. Mnie bardzo ucieszył efekt tego eksperymentu dlatego się z wami nim dzielę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje już gotowe, stygną w lodówce. Nie wyszyły mi takie żółte jak u Ciebie, przez moment zastanawiałam się dlaczego, ale już wiem. W mojej kuchni często zamiast masła jest olej kokosowy - a on jest jednak biały :) Stąd moje serki nieco inaczej wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu czekam na twoje wrażenia smakowe z degustacji :) robiłaś z jakimiś przyprawami czy zwykłe? Pozdrawiam

      Usuń
    2. zrobiłam z wiśniami suszonymi, dwa małe serki. jednego już nie ma, jest boooski!

      Usuń
    3. o super dodatek :) już mi ślinka cieknie na myśl o takim połączeniu :)

      Usuń
  7. tym którzy mówią, że nie jest to ser żółty proponuję jeszcze raz się przyjrzeć i stwierdzić po kolorze jaki on naprawdę jest :P
    Moja teściowa też robi, ale nigdy nie zapytałam jej o przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak można dawać do sera ten paskudnie toksyczny olej kokosowy?

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 W kuchennej krainie , Blogger